Strony

28 stycznia 2014

A MOŻE USTA OMBRE?











Ombre, ombre... od dłuższego czasu gości na włosach całego świata. Pojawia się również na paznokciach... a co powiecie na usta?



Pomysł na post pojawił się gdy przez przypadek natknęłam się na swoją czarną pomadkę. Kolor ten sprawia że usta stają się bardziej widoczne, czasami nawet bardziej niż byśmy chcieły :P Ma także swoje zalety. Patrząc w lustro, z tymi czarnymi ustami, muszę przyznać NIGDY nie miałam tak powalająco białych zębów! Kontynuując tę myśl, wybrałam się do drogerii koło mojego domu, aby poszukać pomadki (i tu niespodzianka) w odcieniu fioletu. Dlaczego fiolet? Bo jest to drugi, poza czernią, kolor jakiego użyłam. A więc przejrzałam troszkę tych pomadek i kupiłam pomadkę nawilżająca firmy Golden Rose nr 139, ponieważ jej kolor najbardziej mi się spodobał :D Postanowiłam ją też przetestować :P I wyszło tak!

Bez zbędnego przeciągania zaczynamy… co Wy na to?

  1. Jak zawsze prezentacja ust bez makijażu (z odrobiną pudru, który się na nich osadził)


  1. Następnie malujemy usta UWAGA! czarną kredką do oczu, omijając środek


  1. Zmierzając ku końcowi zabrałam się za wypełnienie środka ust fioletem


  1. I powstały takie oto czarno-fioletowe usta w sam raz na karnawałowy bal maskowy :)



Tym razem przesyłam Wam czarno-mroczne całusy, M :D