Strony

15 czerwca 2014

OBALAMY STEREOTYP NIEBIESKICH CIENI


Dzisiaj w tę smutną i szarą pogodę (przynajmniej taka jest u mnie), postanowiłam pokolorować Wasz świat i zarazem obalić stereotyp niebieskich cieni. Niebieskie cienie do powiek... nie wiem czy tylko mnie kojarzą się z kosmetyczką babci czy Wy również macie takie odczucia, ale znam wiele osób o podobnym poglądzie, które przez to unikają tego własnie koloru. Postanowiłam więc pokazać Wam jak ciekawie i wakacyjnie ten kolor może wyglądać na powiekach i dodatkowo zestawiłam niebieski cień z niebieskim lakierem do paznokci (który był moją pierwszą inspiracja). Zaczynamy?



Cztery podstawowe produkty, których dzisiaj użyłam to : Cień prasowany perłowy Glazel Visage nr 131 , cień prasowany matowy Glazel Visage nr 325 , cień wypiekany terracota Glazel Visage nr A (nałozony na mokro) oraz lakier do paznokcie Golden Rose Rich Color nr 38. 

KROK PIERWSZY

Na łuk brwiowy oraz na wewnętrzny kącik nałożyłam odcień cielisty matowy




KROK DRUGI

Przy załamaniu powieki dodałam odrobinkę perłowego pastelowego niebieskiego i dokładnie roztarłam




KROK TRZECI

Całą górną i dolną powiekę (omijając wewnętrzny kącik) pokryłam matowym pastelowym niebieskim




KROK CZWARTY

W wewnętrznym kąciku dołożyłam taką nasyconą perłową brzoskwinie (na mokro)




KROK PIĄTY

Przy górnej linii rzęs dokładam odrobinkę czarnego cienia, ale tylko tyle żeby podkreślić linie rzęs a nie wyjechać nim zbytnio na makijaż (ma go praktycznie nie być widać)




KROK SZÓSTY

Wykręciłam mocno rzęsy na zalotce




KROK SIÓDMY

I na koniec wytuszowałam rzęsy i dodałam białą kredkę na linii wodnej oka (przykleiłam też kępki, bo po prostu lepiej wyglądają na zdjęciach :))





Tak prezentował się cały makijaż :





























Dzisiaj nie będę wrzucić opisu, ponieważ poza cieniami i lakierem wymienionymi na początku użyłam tych samych kosmetyków do twarzy co w ostatnim poście, a na ustach mam moją ulubiona konturówkę Metal Lip Liner Inglot nr 858 + bezbarwny błyszczyk :) 


Mam nadzieję, że niezapominajkowy post Wam się podoba :) Do następnego! Całusy, M