Strony

26 lipca 2014

KAMUFLAŻE W WIEŻYCZKACH OD GLAZEL VISAGE


Piękny pogodny dzień za oknem i własnie dzisiaj mam dla Was recenzję nowych kamuflaży marki Glazel Visage :) Wiem że nie jestem oryginalna, bo już dużo blogerek wypowiadało się na ich temat i tak naprawdę jedyne co mogę zrobić to podtrzymać ich świetne recenzje po swojemu :P 


Kamuflaż, to nie tylko rodzaj makijażu ukrywający wszystko co chcemy ukryć przed światem, ale również nazwa kosmetyku. Kamuflaż to bardzo mocno kryjący podkład, który jest w stanie zakryć wszystko! Ale czy na pewno? Tego dowiecie się dalej :) Kamuflaże marki Glazel Visage zostały stworzone nie tylko do krycia drobnych wyprysków czy znamion, ale również do radzenia sobie z większymi przebarwieniami, znamionami, tatuażami (jeżeli chcemy je schować) czy wyrównywaniem kolorytu skóry przy np. bielactwie. Mam w posiadaniu 2 wieżyczki z tymi własnie kamuflażami czyli 15 różnych odcieni + jeden. Gama kolorystyczna jest spora. Poza odcieniami takimi jak żółty czy zielony mamy do wyboru także biały oraz 12 odcieni od jasnego alabastrowego koloru po ciemną czekoladę, które w dowolny sposób możemy ze sobą łączyć.  



Postanowiłam je troszkę potestować i doskonale radzą sobie z moimi mocnymi sińcami pod oczami (naprawdę dobrze sprawdzają się jako korektor - są bardzo kremowe i delikatne) oraz z pieprzykami, które znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ( i całe szczęście, nie lubię ich i zawsze kryję je na zdjęciach dla Was) 





Doskonale również modeluje się nimi całą buzie :)




(na ostatnim zdjęciu mam już przypudrowaną buzię, bronzer, róż i zrobione brwi :))

Jak i kryją tatuaż (do tych zdjęć wykorzystałam moja koleżankę Karolinę, która użyczyła mi swoich pleców)




Omówię troszkę szczegółów. 

Konsystencja: Jak na tego typu ciężkie i mocno kryjące podkłady, muszę przyznać mają dosyć lekką i kremową konsystencje. Dobrze się je nakłada, jak i rozprowadza na twarzy. Tak jak już pisałam nadają się nawet jako korektor pod oczy przy bardzo mocnych sińcach. 


Opakowanie: Ja akurat mam w wieżyczkach, ale występują w różnych wersjach - Elipsa, paleta z grawerem, bądź w pojedynczych słoiczkach.  Jestem bardzo zadowolona z wieżyczek, ponieważ mieszczą się do kuferka zajmując mało miejsca i do tego mam całą game kolorów, Fajne kompaktowe i poręczne.




Krycie: Jak już widziałyście - rewelacyjne. Z tatuażem poradziły sobie bez problemu i nawet Karolina była zdziwiona :)

Kolory: 15 odcieni w tym żółty, zielony i biały

Wytrzymałość: Naprawdę fajnie się trzymają i nie zostawiają smug. Całymi dniami chodziłam w wymodelowanej twarzy, żeby je przetestować i naprawdę zdały ten egzamin.

Zapach: Delikatny

Ogólna ocena: 6/6 - nawet dałabym im 7 :P Naprawdę testowałam trochę tych silnie kryjących podkładów rożnych znanych marek i po wszystkich doświadczeniach jestem w stanie stwierdzić, że to naprawdę dobry produkt. Gratulacje dla marki Glazel za świetny kosmetyk. 

Następny będzie makijaż :) A jaki? Zobaczycie!