Strony

6 września 2014

KARNAWAŁ W RIO? NIE! TO SLEEK - RIO RIO :D


Witajcie :) Może widziałyście zdjęcie paletki 'Rio Rio', które jakiś czas temu wrzucałam na swój facebookowy Fan Page? W końcu znalazłam czas i się do niej dorwałam, dzięki czemu mam dla Was nowy makijażowy tutorial wraz ze swatchem i to na filmie! Ale nie zapominam o tych z Was, które wolą poczytać i swatche jak i recenzje znajdziecie w poście :) Zapraszam do oglądania i czytania :)



https://www.youtube.com/watch?v=1tgOMKnKXlc&list=UUe-9H6Lf4zeUDCd974ARJ6A




Powiem Wam, że paletka jest cudowna i porwała mnie od pierwszego wejrzenia! Szczególnie odcień ' City of God ', ale zapraszam teraz do oglądania i czytania :) 





OGÓLNE CECHY:


Opakowanie: Jak to Sleek, matowe opakowanie z błyszczącym grawerem zamknięte w wielokolorowym kartoniku. W środku znajduje się pacynka, lusterko i 12 limitowanych odcieni. Opakowanie bardzo porządne i eleganckie.



Kolory i konsystencja: 

- Tropics - Matowy, mocno na pigmentowany pomarańcz. Ładnie się trzyma i rozkłada na powiece.


- Night Fever - Intensywny dobrze na pigmentowany róż o matowym wykończeniu.


- Ipanema - Taka zgaszona śliwka z drobnymi, ledwo widocznymi złotymi drobinkami.


- Caipirinha - Perłowa, pastelowa zieleń. Ma delikatny kolor i pięknie się błyszczy.


- Urca - Beżowy, perłowy cień o mocnej pigmentacji, delikatnie wyglądający na powiece. Idealnie nadaje się do wykończenia makijażu, bądź do błysku w wewnętrznym kąciku.


- Leblon - Mocno na pigmentowana czerń o matowym wykończeniu.


- Cachaca - Perłowy biały o mocnej pigmentacji.


- City of God - Słoneczny żółty o perłowym wykończeniu. Chyba najbardziej na pigmentowany w palecie. Boski!

- Copacaana - Beżowy odcień wpadający troszkę w żółty. Raczej nie do podkreślenie łuku brwiowego u bledziuchny (jak ja), ale przy bardziej opalonej skórze sprawdzi się doskonale. Wykończenie matowe. Ma jakieś drobinki, ale tak subtelne, że nawet gołym okiem ciężko je dostrzec.


- Sao Conrado - Koralowy o matowo-satynowym wykończeniu. Najmniej na pigmentowany z całej palety dlatego najlepiej nakładać go na podkład bądź korektor.


- Bossa Nova - Fiolet mieniący się odrobinę na niebiesko o satynowym wykończeniu. Muszę przyznać bardzo ciekawy kolor.

- Leme - Granatowy satynowy cień. Pięknie wygląda na powiece i bardzo subtelnie połyskuje. 



Wytrzymałość: Cienie naprawdę ładnie trzymają się na powiece. Filmik kręciłam około 10 rano, a makijaż zmylam dopiero przed 22 wieczorem i przez te 12 godzin wyglądały i trzymały się pięknie. 


Zapach: Bezzapachowe. 


Cena: około 8 Funtów

Makijaż oczu oraz całej twarzy z fimiku :) Tym razem tutorial tam :)





Ogólna ocena: 6/6 - Ogólnie jestem bardzo zadowolona z paletki, która niestety nie dotarła do Polski, ale jak macie ją szansę jeszcze gdzieś kupić ( np. w Anglii w drogerii Superdrug ) to polecam, a ja jeszcze raz dziękuję Renacie za pomoc w jej posiadaniu :* Jesteś cudowna kobieto! Poza tym jak to paletki Sleek, nie jest droga, a na pewno ciekawa :) 



Co do palet, zapraszam na inne recenzje :) Może któraś przypadnie Wam do gustu :)

- Sleek Arabian Nights: 

- Makeup Revolution ' Dia de los Muertos': 




A tymczasem do następnego!