Strony

19 września 2014

ZIAJA - OCZYSZCZAJĄCE LIŚCIE MANUKA - RECENZJA


Witajcie :) Dzisiaj w końcu przychodzę do Was z już wcześniej zapowiadaną na Facebook'u recenzją nowej serii Ziaja.... Na testowałam się ich już jakiś miesiąc, więc zdążyłam sobie tym samym wyrobić zdanie o tych kosmetykach. Chcecie wypróbować i zastanawiacie się nad ich kupnem? To jest coś dla Was :)





Oczyszczająca seria z Ziaji zawiera aż 6 produktów:

- Krem nawilżający balans korygująco-ściągający
- Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc
- Pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom
- Tonik zwężający pory na dzień/na noc
- Żel z peelingiem oczyszczający pory na dzien/na noc
- Reduktor zmian potrądzikowych

Ja dzisiaj opiszę Wam pierwsze 4 pozycje z tej listy, ponieważ takie mam i testuję je już od miesiąca :) Może moje hmm doświadczenie z tą serią Wam pomoże i przyda się przy wyborze kosmetyków :)


KREM NAWILŻAJĄCY BALANS KORYGUJĄCO-ŚCIĄGAJĄCY

Opakowanie: Fajna, zgrabna tubka w białym kolorze. Wygodnie się używa tego kremu. Dzięki temu, że opakowanie jest własnie takie, to przy każdym odkręcaniu mniej powietrza dostaje się do środka (nie tak jak w przypadku słoiczków), dzięki czemu krem oraz zawarte w nim substancje aktywne dłużej zachowują świeżość. (Pod względem działania najlepiej jak krem jest w jakiejś buteleczce próżniowej z pompką i przechowujemy go w lodówce - wtedy zachowuje świeżość do ostatniej kropli).

Substancje aktywne:

  • alga laminaria ochroleuca
  • filtry UVA/UVB organiczne
  • Hydrofilowy ekstrakt z liści z drzewa Manuka
  • kwas oleanolowy
  • zinc coceth sulfate    


  • Substancje czynne:

    - substancje czynne głęboko oczyszczające
    Ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
    ściągająco-łagodzący glukonian cynku
    normalizujący kwas oleanolowy

    - substancje czynne głęboko nawilżające
    biodostępna sól kwasu hialuronowego
    alga brunatna Laminaria ochloreuca

    - substancje czynne ochronno-korygujące
    fotostabilne filtry UVA/UVB
    wygładzający pigment balance 


    Ogólny opis produktu i moje odczucia: Lekki krem o dosyć delikatnej konsystencji w białym kolorze. Łatwo się rozprowadza na buzi i szybko wchłania pozostawiając uczucie nawilżenia. Nie zostawia tłustej, świecącej warstwy. Muszę przyznać bardzo mi się spodobał przez to. Skóra po jego użyciu nie jest ściągnięta, jest nawilżona, a nie świeci się. Generalnie duży pozytyw. Nie zauważyłam, żeby zapychał pory. 

    Pojemność: 50 ml

    Cena: 9,90 zł



    KREM MIKRO-ZŁUSZCZAJĄCY Z KWASEM MIGDAŁOWYM NA NOC

    Opakowanie: W sumie to nic innego niż to co przy kremie na dzień Wam nie napiszę, bo opakowania mają identyczne, tylko kolor inny :)

    Substancje aktywne:

  • Hydrofilowy ekstrakt z liści z drzewa Manuka
  • kwas migdałowy
  • zinc coceth sulfate


  • Substancje czynne:

    - substancje czynne głęboko oczyszczające
    antytrądzikowo-złuszczający kwas migdałowy
    ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
    ściągająco-łagodzący glukonian cynku 

    Ogólny opis produktu i moje odczucia: W odróżnieniu od kremu na dzień, ten jest cięższy i jego konsystencja jest gęstsza, bardziej żelowa. Sam krem również jest bardziej przezroczysty. Nie jest też tak nawilżający jak krem na dzień lecz własnie bardziej taki jak kremy antybakteryjne tzn skóra po jego użyciu nie jest przesuszona, ale nie ma działania nawilżającego. Bardzo łatwo rozprowadza się na buzi i może się troszkę świecić jak po całej nocy przepoconej wstaniemy rano :) Z tym kremem również się polubiłam i nie zauważyłam żeby zapychał pory.

    Pojemność: 50 ml

    Cena: 9,90 zł


    TONIK ZWĘŻAJĄCY PORY NA DZIEŃ/NA NOC

    Opakowanie: Muszę przyznać na początku bardzo mnie zaskoczyło, głównie dlatego, że ma pompkę i możemy łatwo, przyjemnie i orzeźwiająco spryskać nią buzię (chociaż w sposobie użycia jest napisane, żeby nakładać go wacikiem... tylko po co ta pompka wtedy??) Dla mnie bomba w obu wersjach :)

    Substancje aktywne:
  • Hydrofilowy ekstrakt z liści z drzewa Manuka
  • kwas laktobionowy
  • kwas migdałowy
  • prowitamina B5 (D-panthenol)
  • zinc coceth sulfate


  • Substancje czynne:
    - substancje czynne głęboko oczyszczające
    ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
    ściągająco-łagodzący glukonian cynku
    złuszczający kwas migdałowy 
    nawilżający kwas laktobionowy
    łagodząca prowitamina B5 


    Ogólny opis produktu i moje odczucia: Bardzo przyjemna i delikatna mgiełka.  Czy nakładana wacikiem, czy spryskiwana jest super! Nie ma po niej uczucia ściągnięcia, a naprawdę rewelacyjnie odświeża i orzeźwia. Jest to tonik, więc zmywania pozostałości makijażu wielkich po nim nie zauważyłam (jak twierdzi producent), ale jak coś tam zostało to zbiera. Ogólnie na pewno kupię ją znowu, bo bardzo mi się spodobała :) I do tego ta cena.. :)

    Pojemność: 200 ml

    Cena: 7 zł 


    PASTA DO GŁĘBOKIEGO OCZYSZCZANIA PRZECIW ZASKÓRNIKOM 

    Opakowanie: Dosyć spora, poręczna tubka i w porównaniu do reszty produktu trochę wadliwa tzn że otwieranie się nie domyka praktycznie już po pierwszym użyciu, więc niestety chcąc ją zabrać w podróż ryzykujemy ewentualnym wylaniem się produktu w walizce :/ Udało mi się tego uniknąć skrzętnie pakując ja w reklamówkę super mocno ściśniętą :)

    Substancje aktywne:
  • glinka zielona
  • Hydrofilowy ekstrakt z liści z drzewa Manuka

  • Substancje czynne:
    - substancje czynne głęboko oczyszczające
    Ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
    ściągająco-normalizująca zielona glinka
    aktywna baza myjąca 


    Ogólny opis produktu i moje odczucia: Jakby to opisać hmm... można by powiedzieć, że jest to połączenie peelingu drobnoziarnistego z maseczką z zielonej glinki. Nie polecam osobom ze stanem zapalnym skóry, ponieważ ważne w użyciu tego produktu jest tarcie mechaniczne i można w ten sposób roznieść zapalenie na skórze :/ Niestety trzeba bardzo uważać na ropne wypryski tak samo jak przy użyciu peelingów drobnoziarnistych. Jeżeli nie mamy takich problemów to ta pasta spokojnie może nam zastąpić peeling. Moje odczucia względem tego produktu? Bardzo przyjemnie! Po umyciu i wyszorowaniu buzi przez 2 minuty (jak napisane jest na opakowaniu) mam wrażenie takiej super czystości i odświeżenia twarzy, przy czym buzia nie jest nadmiernie ściągnięta. To duży plus :) Sam wygląd pasty (dobra nazwa) jest hmm (nie mogę dobrać słów) jak pasty... :P Jest gęsta, biała i zawiera zielone granulki peelingujące :) Zwracając uwagę na to, że jest to po prostu rodzaj peelingu, nie polecam stosowania częściej niż 3 razy w tygodniu (musiałam to napisać), ponieważ nadmierne złuszczanie naskórka może nam zaszkodzić i przyspieszyć starzenie się skóry ! (wykrzyknik powinien być jeszcze większy :))

    Pojemność: 75 ml

    Cena: 15,99 zł





    Ale się rozpisałam i rozpiszę się jeszcze, bo jest jedna mega fajna rzecz o której Wam jeszcze nie napisałam, głównie dlatego, że wszystkie te produkty ją mają i nie chciałam się powtarzać :P A więc, produkty z tej serii mają bardzo fajny zapach :) Mnie kojarzy się z miętą połączoną z czymś orzeźwiającym czego nie jestem w stanie ubrać w słowa. Naprawdę bardzo przyjemny przy stosowaniu, ale też bardzo intensywny. A najpiękniejsze jest to, że kupiłam te cztery produkty, jakąś maseczkę w saszetce z Dermiki i zapłaciłam razem chyba 40 zł :P I w sumie to by było na tyle z dzisiejszego posta :) Jakbym czegoś nie dopisała to pytajcie :) Do następnego! 


    Aaaaa... na opakowaniu jest napisane, że produkty są testowane dermatologicznie i alergologicznie, niestety nie jest napisane, że 'nie zawierają parabenów'...