Strony

21 października 2014

JESIENNY POŁYSK Z GLAZEL VISAGE


Witajcie :) Tym przychodzę do Was ze Swatchami i recenzją nowych połyskujących cieni od Glazel Visage :) 



A teraz przejdźmy do rzeczy :) Nowe metaliczne cienie perłowe. Jest aż 36 odcieni ciepłych oraz chłodnych. Znajdziecie tu kolory od brązów, przez złoto i niebieskości, na różach i grafitach kończąc.  można je nakładać na sucho, na mokro, na bazę czy inne bazo-podobne środki. Przejdźmy do recenzji:

Konsystencja: Cienie w hmmm kamieniu o dosyć kremowej konsystencji. Ich konsystencja przypomina mi odrobinę pigmenty L'Oreal Color Infaillible, są podobnie kremowe i kruche, ale w odróżnieniu od L'Oreal nie osypują się tak bardzo i są mocniej zbite.

Opakowanie: Ja posiadam dwie palety cieni po 18 odcieni w każdej. Firma Glazel oferuje różne opakowania od 3-18 sztuk cieni w jednym, więc możemy wybrać i zestawić tak jak nam się podoba :D Ja z dużych palet zwracając uwagę na pracę korzystam i tak jest mi najwygodniej i też bardzo higienicznie zwracając uwagę na to, że cienie są wkładane (na magnes) i mogę je wyjąć, umyć, zdezynfekować paletę itp :)



Wytrzymałość: Cienie są wytrzymałe. Robiłam nimi dwa makijaże (drugi niedługo - muszę  w całym zamieszaniu poskładać) i oba trzymały się cały dzień, nic mi się nie osypywało, ani nie ważyło. Jak nałożyłam tak były :D

Kolory: Naprawdę rożne :) I złotym-pomarańczem (x28), szampanem (x20), kremowym (x8), szaro-złotym (x25) i niebiesko-morskim (x5) i pistacjowym (x33) jestem mega zachwycona! Zresztą wszystkie są super! Sami zobaczcie:









Zapach: Lekki, trochę kwiatowy, ale ciężko mi określić jaki kwiatowy :D Nie drażniący i niezbyt mocny. 

Wydajność: Standardowa. Wyglądają na wydajne, są mocno na-pigmentowane, więc nie trzeba ich dużo nakładać, żeby wyglądały świetnie. 

Pigmentacja: W przypadku cieni perłowych jest mniejsza niż przy matowych, ale są mocno na-pigmentowane i równo! Nie robią plam na powiece i ładnie się rozkładają co jest mega ważne (widać to na filmiku jak blenduję). Generalnie nigdy nie narzekałam na cienie tej marki i zawsze byłam zadowolona :)

Cena: Tej dużej palety co ja mam to 160 zł

Podsumowanie: 7/6 - Zawsze byłam zadowolona z cieni Glazel i te również mnie nie zawiodły, a do tego pięknie się mienią! Na zdjęciach może tego nie widać, ale bardzo ciekawie połyskują tak jakby to były dwa kolory w jednym (szczególnie te pastelowe odcienie oraz bliżej nie określony fioletowy róż x18). Naprawdę jak przyszły do mnie palety to mnie zatkało jak otworzyłam i zobaczyłam co jest w środku! Się nasłodziłam, ale naprawdę maluje na cieniach Glazel od 5 lat i ta firma zaczyna mnie coraz bardziej zaskakiwać i mam nadzieje, że nie przestanie! Naprawdę lubię firmy, które dbają o jakość i robią cały czas coś nowego i lepszego! Wielki szacun za to!





Do następnego (mam nadzieję, że częściej niż ostatnio, ale mam tyle pracy, że ciężko mi się ogarnąć :))!