Strony

14 listopada 2014

MAKEUP REVOLUTION 'MAKEUP GEEK' - RECENZJA CIENI


Witajcie :) Troszkę zaniedbałam bloga przez kręcenie filmików, które totalnie mnie pochłonęło i teraz czas nadrobić zaległości :) Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją i swatchami bardzo ciekawej paletki cieni od Makeup Revolution o nazwie kojarzącej się ze znaną marką 'Makeup Geek' :) Ciekawi jak wypadła?





Paletka MUR 'Makeup Geek' zawiera 36 odcieni od matowych, przez satynowe, na perłowych kończąc. Znajdziecie tu brązy, szarości, beże oraz bardziej intensywne kolory jak kobalt czy pomarańcz. Powiem szczerze, że to naprawdę fajna paletka cieni, zawierająca komplet tego co potrzebne np. do nauki wizażu. Cienie można nakładać na sucho, jak i na bazę czy takie produkty jak płyn Duraline. Ja spróbowałam nałożyć te cenie na wszystko :) 

Cień matowy:


Cień satynowy\pół perłowy:



Cień perłowy:



Konsystencja: W zależności od rodzaju cienia. 

- Matowe - są mocno na pigmentowane oraz mają intensywne barwy (jedyne, które troszkę mnie zawiodły to beżowy i czarny - beż jest zbyt zbity i czasem ciężko go nabrać, a czerń jest jak dla mnie ociupinkę za słaba, ale da się nią ładnie malować). Łatwo się blendują i nie robią plam w trakcie. 

- Satynowe - w zależności od koloru są bardziej lub mniej zbite, ale wszystkie są mocno na pigmentowane i dają mocny kolor. 

- Perłowe - są trochę sypkie (może dlatego że ta perła jest dosyć gruba) i najlepiej nakładać je na bazę ( dają wtedy naprawdę mocny perłowy blask). Troszkę się osypują w trakcie nakładania. 


Opakowanie: Dosyć spora kasetka (10cm x 15cm), porządnie zamykana zawierająca dwie pacynki oraz 36 cieni w prostokątnych kasetkach o wymiarach 1,5cm x 2cm.  Jakość plastiku nie jest powalająca, ale jakby to był nie wiem jak porządny plastik to paleta pewnie kosztowała by 3 razy tyle, więc w stosunku do ceny jest jak najbardziej ok. Podoba mi się napis, który mieni się jak nią ruszamy :) Wygląda jak karteczki ze Snaków z czasów dzieciństwa :D Tak jak w paletce #SELFIE.



Wytrzymałość:  Cienie ładnie utrzymują się na powiece. Nie zauważyłam, żeby się rolowały czy osypywały w trakcie dnia. Zrobiłam nimi dwa makijaże (jeden poniżej, drugi niedługo na kanale :)).

https://www.youtube.com/watch?v=IU85h55vhSo&list=UUe-9H6Lf4zeUDCd974ARJ6A



Kolory: Naprawdę sporo :) Wykonałam swatche (cienie nakładałam na dobrze wsmarowany balsam do ciała).



Zapach: Lekki, pudrowy. 

Wydajność: Cienie wyglądają na naprawdę fajnie wydajne (mniej wydajne mogą być perłowe). Nie wiele ich trzeba, żeby pokryć powiekę i wykonać cały makijaż :)

Cena: 40 zł.

Podsumowanie: Ogólnie stwierdzam, że paleta jest naprawdę fajna i wydajna, a przede wszystkim różnorodna. Jeżeli zaczynacie swoją przygodę z makijażem i chcielibyście kolorowe cienie bez potrzeby wydawania na nich ogromnej sumy to naprawdę coś fajnego :)


I tak w sumie z dzisiejszego posta to by było już na tyle :) Zapraszam Was do poczytania innych recenzji oraz zobaczenia makijaży:

- Makeup Revolution 'Dia de los Muertos' 
- http://martynamolenda.blogspot.com/2014/08/makeup-revolution-dia-de-los-muertos.html

- Makeup Revolution 'Welcome to the Pleasuredome' - http://martynamolenda.blogspot.com/2014/09/makeup-revolution-welcome-to-pleasure.html